Serwisy Funduszy Europejskich

Serwisy Funduszy Europejskich


06-03-2014

Przedsiębiorczość jest kobietą

Wsparcie Europejskiego Funduszu Społecznego pozwoliło założyć własną firmę ponad 75 tysiącom pań i znacząco poprawiło ich sytuację na rynku pracy.

Zapraszamy do zapoznania się z historią Pani Miłosławy Domagały, absolwentki prawa i dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim, współwłaścicielki gliwickiej Czekoladziarni, założonej dzięki wsparciu z Programu Kapitał Ludzki.

Jak narodził się pomysł na czekoladziarnię?

Oboje z mężem lubimy słodycze. Kiedy studiowałam we Wrocławiu, często chodziliśmy do tamtejszej czekoladziarni. Podczas jednej z rozmów doszliśmy do wniosku, że dobrze byłoby mieć coś swojego. Wówczas nie byliśmy jeszcze zapalonymi kawoszami, więc od razu odrzuciliśmy pomysł kawiarni - uznaliśmy, że nie bylibyśmy w tym autentyczni. A że, jak wspomniałam, lubimy czekoladę, to założenie czekoladziarni wydało nam się ciekawym pomysłem. Oczywiście początki nie były łatwe, jednak los nam sprzyjał. Kiedy myśleliśmy o zakupie ekspresu, okazało się, że kolega mojego męża jest baristą, jednym z pierwszych mistrzów Polski w tej dziedzinie i akurat... ma jeden do sprzedania. Podobnie było z czekoladą – kiedy szukaliśmy dostawców trafiłam na blog, w którym znalazłam informacje o konkursie dotyczącym Manufaktury Czekolady. Zgłosiłam się do organizatorów, którzy odpisali, że właśnie opracowali własną recepturę czekolady pitnej i jeśli się zdecydujemy, to będziemy ich pierwszymi klientami...

Miejsce na rozkręcenie biznesu wybraliście nieprzypadkowo...

Szukając odpowiedniej lokalizacji, braliśmy pod uwagę trzy miasta: Gliwice, Katowice i Knurów. Po rozważeniu wszystkich „za” i „przeciw”, zdecydowaliśmy się na Gliwice. Znaleźliśmy piękny budynek z początku XX wieku. Kiedy weszłam do środka, zakochałam się. Wnętrze pokryte było secesyjną okładziną ceramiczną. Na kafelkach, pochodzących z 1902 roku, widnieje kwiat hibiskusa. Urządzanie wnętrza okazało się wyzwaniem, bo kafelki, które tak nas urzekły objęte są ochroną konserwatorską. Nie mogliśmy więc niczego zmieniać, nawet w detalach. Na przykład reprodukcje słynnych reklam czekolady wiszą tam, gdzie wcześniej były haki na mięso.
Dokładamy starań,  aby klienci czuli się u nas swobodnie. Staramy się także budować klimat muzyką.

Dlaczego przy zakładaniu firmy skorzystaliście z unijnej dotacji?

Mieliśmy pomysł, ale brakowało środków. Unijna pomoc wydawała nam się dobrym rozwiązaniem. Mąż szukając informacji o możliwościach dofinansowania, natknął się na informacje o projekcie „Własna firma twoją drogą do sukcesu”. Akurat ruszała rekrutacja. Wniosek pisaliśmy w ostatnią noc przed zakończeniem naboru. Zakwalifikowaliśmy się do kolejnego etapu i otrzymaliśmy dofinansowanie, które w naszym przypadku było kołem zamachowym działalności. Bez tego byśmy nie ruszyli.

Czekoladziarnia to słodki, ale czy łatwy biznes?

Czekolada jest drogim surowcem, szczególnie wysokojakościowa, a o taką nam chodziło. Jest wielu producentów na skalę masową, ale nam chodziło o coś innego. Sądziliśmy, że będziemy mogli wybierać w dostawcach, tymczasem w Polsce istniała wówczas tylko jedna manufaktura, w której czekoladę wyrabia się na małą skalę z wyselekcjonowanych ziaren. Ich wyroby oferujemy do dziś. Dodatkowo musimy mierzyć się ze złymi skojarzeniami. Pod nazwą „czekolada pitna” najczęściej kryją się napoje na bazie cukru, kakao i zagęszczaczy, które z prawdziwą czekoladą mają niewiele wspólnego.

Dlaczego warto odwiedzić Waszą czekoladziarnię?

Przede wszystkim z powodu naszej specjalności, czyli aby napić się dobrej czekolady. Poza wspomnianą polską oferujemy też toskańską Amedei. To jedna z najbardziej utytułowanych manufaktur na świecie, praktycznie niedostępna w Polsce. Poza tym w ofercie mamy także kawę, lody tradycyjne, ręcznie wyrabiane czekoladki czy naturalne ciasta. Jednak „Czekoladziarnia” to nie tylko produkt, który sprzedajemy, także unikalny lokal, w którym dokładamy starań, by zbudować przyjazną atmosferę. Mamy nadzieję, że wnosimy pozytywny wkład w życie miasta.

Jak wyobrażacie sobie Waszą firmę za parę lat?

Otwieramy trzecią filię w Nowym Jorku (śmiech). A tak bardziej realnie patrząc, chcielibyśmy nawiązać współpracę z innymi manufakturami czekolady. Naszym marzeniem jest, aby klienci mogli napić się czekolady pochodzącej z różnych części świata. Stawiamy sobie wysoko poprzeczkę. Choć plany mogą wydawać się nierealne, nic nie stoi na przeszkodzie, by próbować. Kiedy kilka lat temu siedzieliśmy we Wrocławiu i myśleliśmy o własnej czekoladziarni też wydawało nam się to nierealne i oto proszę – rozmawiamy w jej wnętrzu.

***

„Czekoladziarnia” powstała w ramach projektu „Własna firma twoją drogą do sukcesu”, realizowanego przez Park Naukowo-Technologiczny „Technopark Gliwice” Sp. z o.o.

Autorzy dwudziestu najciekawszych pomysłów na biznes otrzymali dotację na założenie działalności gospodarczej. Przy uruchamianiu firmy mogli liczyć też na wsparcie szkoleniowe i doradcze. Przedsięwzięcie skierowane było do kobiet, osób do 25. roku życia i powyżej 45 lat. Projekt realizowany był w ramach Priorytetu VI, Działanie 6.2 Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samozatrudnienia Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki.





Portal współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Pomoc Techniczna
2013 © Ministerstwo Rozwoju

Portal współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Funduszu Spójności w ramach Programu Pomoc Techniczna.
© Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju 2008-2019

NSS Unia Europejska